Praca psychologa

Praca psychologa w Niepublicznym Ośrodku Rewalidacyjno-Wychowawczym w Piszkowicach należy do bardzo ciekawych i niepowtarzalnych. Choć to dorosły terapeuta jest „przewodnikiem” w trakcie zajęć – w pierwszej kolejności uczy się sam od swoich małych podopiecznych.

Moja praca w NORW nastawiona jest na psychostymulację rozwojową i towarzyszenie dzieciakom w ich codzienności – w sypialni, na bawialni, na zajęciach rewalidacyjnych grupowych, w ogrodzie. Wspólne przebywanie w różnych okolicznościach i przy różnych okazjach (urodziny dzieci, wspólny udział w uroczystościach, codzienna zabawa, spacer itp.) bardzo pomaga w poznawaniu się. Dzięki temu poznaję charaktery dzieci, ich upodobania, ulubione miejsca i osoby. Takie poznanie zaś ułatwia komunikację (czasami wręcz niemożliwą w sposób werbalny), wymianę informacji, wiedzę na temat możliwości rozwojowych i gotowości do dalszej pracy. Mając taką „wiedzę i doświadczenie życiowe” łatwiej mi dobrać propozycje do zajęć indywidualnych, jakie prowadzę w gabinecie. Nastawione są one na „najbardziej gotowy rozwojowo element” – wychodząc od osiągnięć już dziecku dostępnych, staram się stymulować do sięgania po następne, „nowe a bliskie wyzwania”, które są praktyczne do wykorzystania w codzienności, są użyteczne i ułatwią funkcjonowanie.   Wszystkie zaś proponowane jako „przyjazne zabawy”.

Jakąż radość widać było na twarzy mojego małego Gościa, gdy po mozolnej pracy z myszką i klawiaturą udało mu się złożyć rozsypany obrazek w całość, a program komputerowy potwierdził to brawami. Następnym razem Chłopiec w tym samym czasie ułożył już dwa obrazki, dumny z siebie, „że potrafi” (a ja cieszyłam się jego rozwojem koordynacji obu rąk). I tu zaczyna się nauka terapeuty – radość, jaką nasze dzieci okazują ze swoich małych – wielkich sukcesów jest doświadczeniem imponującym. Dla postronnego obserwatora to może niewiele, ale dla bohatera to nieraz osiągnięcia przerastające jego samego, jak wieża, którą budował Adaś – dwa razy większa od niego! (na zdjęciu). A czy ja, czy my – dorośli – potrafimy docenić znaczenie i wartość „małych czynów” w  budowaniu codzienności?

W swojej pracy indywidualnej z dzieckiem wykorzystuję różnorodny warsztat, w zależności od potrzeb i możliwości dziecka, jego stanu zdrowia i samopoczucia w danym dniu oraz okoliczności. „Uczymy się” (czyli rozwijamy dotychczasową wiedzę o świecie i doświadczenie własne) idąc do sali (liczymy schody, poznajemy kolory, poznajemy strony – prawa/lewa itp.) a więc wykorzystując naturalną stymulację otoczenia, posługując się pomocami rzeczowymi (kredki, puzzle, klocki, równoważnie, materac itp.), wykorzystując rozwojowe programy komputerowe oraz elementy Ruchu Rozwijającego W. Sherborne, relaksacji, stymulacji polisensorycznej i bajkoterapii. Ważnym elementem współwystępującym w trakcie różnych zajęć jest muzyka.

W miarę potrzeb, w swojej pracy zajmuję się również diagnostyką (badania przesiewowe, okresowe opinie) oraz konsultuję z nauczycielami sytuacje związane z dziećmi, ich zachowaniem w poszukiwaniu najlepszych sposobów oddziaływania. W odpowiedzi na potrzeby, jestem także dostępna dla rodziców naszych dzieciaków.

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeVisit Us On Linkedin